REKOMENDACJE

PO ROKU KURSU PSYCHOSYNTEZY (21.01.2019)

PODSUMOWANIE ROCZNEGO KURSU PSYCHOSYNTEZY

Przyglądając się mojemu poznawaniu Psychosyntezy przez ostatni rok, zauważam, jak przenika ona do mojego życia, stając się jego nieodłączną częścią. Momentami niezauważalnie, momentami burzliwie. Niektóre jej aspekty wydają mi się w tej chwili absolutnie oczywiste, niektóre nadal badam i testuję. Towarzyszyła mi w tej pracy i fascynacja i chwile zwątpienia, były momenty „wow” i niechęć do wykonywania ćwiczeń. Zawsze jednak miałam poczucie, że dzieje się coś ważnego i że znalazłam coś, czego szukałam. I że to jest jak drogocenna szkatułka, która zawiera w sobie mnóstwo skarbów, ale trzeba się dowiedzieć, jak ją otworzyć i jak korzystać z jej zawartości.

Przygotowując się do napisania tego podsumowania, przejrzałam raz jeszcze wszystkie materiały. Niektóre pobieżnie, niektóre bardziej wnikliwie. Na dłużej zatrzymałam się nad tymi dotyczącymi podosobowości. To jeden z cenniejszych skarbów – tak przynajmniej czuję na obecnym etapie. To taka baza, podstawa do tego, by lepiej poznać siebie i świat. I łapię się na tym , że już inaczej nie potrafiłabym nawet postrzegać człowieka (szczególnie w pracy, ale też w kontakcie z samą sobą). Kiedy miewam gorsze chwile, kiedy czuję, że tracę ze sobą kontakt, potrafię się zatrzymać, włączyć obserwatora i zadać sobie pytanie: „Kto się tak czuje i czego potrzebuje”? Odpowiedź przychodzi zawsze. Czasem od razu, czasem trzeba chwilę poczekać. I czekam, bo wiem, że przyjdzie, bo zaczęłam sobie ufać.

I tu pojawia się następny skarb – język symboli. Symbole pomagają lepiej zrozumieć i głębiej dotrzeć, a poza tym praca z nimi, to całkiem niezła zabawa. Niektóre towarzyszą mi od momentu ich odkrycia podczas pracy nad materiałami. Mam swojego delfina, który w trudnych momentach w pracy błyskawicznie przenosi mnie na poziom serca i współodczuwania, wystarczy, że go zwizualizuję. Mam kwiat lotosu, w którym lubię się zanurzać podczas ćwiczeń centrowania. Pojawiają się też nowe symbole, kiedy np. medytuję nad jakąś ważną kwestią.

Głębsze zrozumienie siebie dała mi również wiedza na temat typów osobowości. I może nie tyle sama wiedza, ile wewnętrzna praca z typami i ich symbolami. Do tej pory czułam opór przed jakimkolwiek kategoryzowaniem ludzi, a wszelkie typologie wydawały mi się dużym uproszczeniem. I pewnie nadal tak myślę, o ile odbywa się to na poziomie czysto umysłowym, spekulatywnym. Zobaczyłam jednak, że można inaczej, że można tego doświadczyć na głębszym poziomie. I kiedy na przykład jest potrzeba uruchomienia wewnętrznego organizatora (a nie jest to moja najmocniejsza strona i sama świadomość tego też mi pomaga), medytuję, przywołując odpowiedni symbol.

Poza korzystaniem z konkretnych narzędzi zauważyłam zmiany na bardziej ogólnym poziomie i to jest chyba najbardziej cenne. Czuję to tak, jakbym się bardziej uwrażliwiła na świat i ludzi. To nawet trudno opisać słowami, bo to poczucie nie pochodzi z głowy, bardziej z serca. Zdałam sobie z tego sprawę, spędzając urlop w Indonezji i przyglądając się tamtejszym mieszkańcom. Bardzo silnie odczuwałam momentami smutek i współczucie dla tych ludzi z powodu dużej komercjalizacji Bali. Czułam, że sama biorę udział w tym procederze jako turysta i zadawałam sobie pytanie, czy mam do tego prawo … Widziałam, jak radośni i otwarci są mieszkańcy mniej uczęszczanych przez turystów regionów i jak inaczej to wygląda w turystycznych kurortach. Niektórzy mówią, że dzięki turystom tubylcy mają pieniądze, mogą godniej żyć, a ja sobie myślę, czy aby na pewno? I co to jest szczęście i godność? Coraz częściej zadaję sobie tego typu pytania, pytania o transpersonalne wartości. I zauważam, że zaczyna to znajdować odbicie w moich relacjach z innymi, bo staję się bardziej uważna na drugiego człowieka.

Zdaję sobie sprawę z tego, że to pewien etap drogi, choć tyle dobrego już się na niej wydarzyło. Wiedza o tym, co jeszcze domaga się oglądu, czy pracy, też jest tu dużą wartością. Ciągle się uczę, co moje, a co nie moje i Psychosynteza bardzo mi w tym pomaga. Z większą akceptacją podchodzę do własnych słabości, więcej we mnie cierpliwości i spokoju. Świadomość tego, że to ja dokonuję wyborów jest dla mnie kluczowa. Wybieram więc dalsze podążanie drogą Psychosyntezy i serdecznie dziękuję za towarzyszenie mi w tej drodze

PODSUMOWANIA 3-MIESIĘCZNYCH KONSULTACJI

10.01.2019

Jeszcze raz dziękuję za 3 miesiące wspólnej pracy. Pani wyjątkowe podejście do drugiego człowieka z problemami bez oceniania i dołowania oraz dydaktyczne umiejętności było duża motywacją do podnoszenia się z niemocy.To wielka pomoc w lepszej, zdrowszej dalszej drodze mojego życia. B.K.

09.01.2019
Rozpoczynając terapię byłam ofiarą pełną stresu, lęków, rozgoryczenia, smutku i gniewu. Od lat próbowałam rozliczyć się z osobą, która mnie od dziecka krzywdziła, nie dając miłości i akceptacji, której oczekiwałam, Nie udało się, bo byłam zapętlona w niemocy.

Kiedy trafiłam do Pani dr Ewy Białek, nie spodziewałam się tak trafnej diagnozy i sposobu obejrzenia mojego JA. Zastosowana psychosynteza i wyjątkowo mądre podejście, pozwoliło mi zrozumieć, że zrezygnowałam z siebie na długie lata, pozwoliłam sobie robić krzywdę, nie kochałam siebie.

Nie potrafiłam odciąć złych więzów z Mamą, przez co odgrywałam role w cudzym teatrze.

Teraz rozumiem, że mogę sobie pomagać codziennie, pożegnać złe emocje, ludzi i zasilać się dobrą energią, swoją lub duchową ze Wszechświata. Wiem, że praca nad sobą nigdy się nie skończy, ale dzięki dr Ewie Białek mam narzędzia do budowania i realizowania „własnego”, lepszego scenariusza dla mojego życia. Wiem, że siłę mam w sobie i otaczający świat może mi pomóc i może ja komuś też. Bożena K.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

10.01.2019 (od szóstej sesji w dół. Razem jest 13 sesji)  A.M.

VI raz: Ciało coraz lepiej. Głowa także lepiej. To jest to, czego potrzebuję!!!

V raz: Coraz lepiej. Poprawa w nogach

IV: Bardzo dobrze!!!

III: Było to bardzo pozytywne doświadczenie. Ostatnia sesja bardzo mi pomogła. To działa!!! Super!!!

II: To ułatwi mi życie!!!

.....................................................................................................................................

Sesje od stycznia 2018 r. 3-miesiące

1 sesja: Pod koniec znacznie lepszy nastrój niż na początku. SUPER!!!!

22.01. Staram się koncentrować na tym, co się we mnie dzieje. Czasem próbuję jeszcze uciekać.

5.02. Jestem niecierpliwy. Już chciałbym wszytsko osiągnąć...Bardzo to było sympatyczne

12.02. Podobało mi się

19.02. To wszystko razem i to, co się dzieje w moim życiu jest połączone!! SUPER!

26.02. Dobrze się czuję. Pod koniec. Było ciekawie. Muszę przetrawić. To jest sedno - o co chodzi~!

19.03. Ciekawie. Dużo się działo!

19.04. Czuję się kompletny!!! Odkomplikowałem życie!!!