Budowanie przestrzeni dobrostanu

Wielu marketerów promujących nowe produkty sprzyjające zdrowiu opiera swe komunikaty na pobudzaniu strachu i sprzedawaniu w poczuciu ochrony przed zagrożeniem. Klient postawiony w takiej sytuacji, jest jak ofiara stojąca pod murem i czekająca na rozstrzelanie. Jakaklowiek inna decyzja czy przeciwstawienie się nie wchodzi w grę. On jest zmuszony, w poczuciu odczuwanego panicznego lęku poddać się wyrokom i kupic produkt. Nie ma po prostu innego wyboru.

Pokazywanie wielości wyborów nie pozbawia sprzedającego szansy na zarobek. Jest to jednak inna szansa – oparta na wolności klienta, podjęcia własnego wyboru, w czasie odpowiadającym podjęciu jego decyzji. On jest wolny od presji wywieranej na niego, pozbawiającej go szansy wyboru. To on podejmuje decyzję, która jest jednak znacznie bardziej ogarniająca, włączająca szeroką perspektywę produktów i usług. Dla niego jest to tylko kwestia czasu, kiedy i co wybierze teraz. Już jutro może wybrać coś innego, podobnie kolejnego i kolejnego dnia. Jest więc wolny od.. i wolny do…. Uczy się odpowiedzialności za siebie i swoje decyzje, a im częściej to robi i osiąga pozytywne skutki, tym bardziej rozsmakowuje się w swoich wyborach i decyzjach.

Zostawmy mu wybór. Mając wielość wyborów, zawsze ma szanse trafić do każdego, ponieważ to stanowi o całości jego dobrostanu.